Śmierć, która daje życie. Wspierajmy transplantologię
24 października, 2025
Rozmowy o życiu, nie o śmierci
Każdego dnia w zakładzie pogrzebowym rozmawiam z ludźmi po stracie. Są to bardzo wartościowe rozmowy pełne emocji. Choć mogłoby się wydawać, że rozmawiamy głównie o śmierci, częściej tematem naszych rozmów jest nadzieja i miłość, które nie kończą się wraz z ostatnim oddechem. W rzeczywistości rozmawiamy o życiu!
Życie i śmierć – dwie strony tej samej monety
Życie i śmierć nie są przeciwieństwami, są jak dwie strony tej samej monety. Nic nie uświadamia nam tego lepiej niż transplantologia. Ta niezwykła dziedzina medycyny, udowadnia nam, że nawet coś tak dojmującego jak śmierć może być początkiem czegoś pięknego i dać komuś szansę na drugie życie.
Transplantologia to tysiące historii
Transplantologia to tysiące historii. Z jednej strony tych, którzy dzięki przeszczepowi mogą nadal cieszyć się życiem, z drugiej strony to historie o rodzinach, które w obliczu straty postanowiły powiedzieć „TAK” szukając w tym krótkim słowie sensu życia po stracie bliskich. Mało kto wie, że w Polsce obowiązuje zasada domniemanej zgody, ale mimo wszystko lekarze zawsze pytają rodzinę o zgodę. Dlatego tak ważne jest, by nasi bliscy wiedzieli jaka jest nasza wola. Jedna rozmowa może zadecydować o życiu innego człowieka.
Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w 2024 roku w Polsce lekarze przeprowadzili prawie 2200 zabiegów transplantacji narządów. Ta liczba może oszałamiać, aleto wciąż za mało, by uratować wszystkich potrzebujących. Na liście osób oczekujących na przeszczep wciąż znajdują się tysiące osób. Za każdą z nich stoi czyjaś historia i czas, który nieubłaganie płynie.
Moja osobista historia
Wśród tych wszystkich historii jest też moja osobista. Do dziś pamiętam dzień, gdy dowiedziałem się o chorobie mojego ojca. Jedyną szansą na uratowanie mu życia był przeszczep. Choć dla mnie był wciąż młody, silny i pełen życia dla systemu był już zbyt stary by dać mu szansę na przeżycie. Od jego śmierci, prawie codziennie zastanawiam się, czy gdyby więcej osób miało odwagę powiedzieć „tak”, mój ojciec wciąż by żył?
Cena milczenia
Boleśnie przekonałem się, jak brak decyzji może zmienić życie wielu osób w tym mojej rodziny. Nigdy już nie usłyszę od ojca słów, tak potrzebnych każdemu z nas jak: „kocham cię”, „jestem z ciebie dumny.” Nie ma i nie będzie go w najważniejszych chwilach mojego życia. Właśnie dlatego często myślę o tych, którzy wciąż jeszcze mają szanse usłyszeć te słowa od swoich bliskich, pod warunkiem, że ktoś inny, prawdopodobnie w najgorszym momencie swojego życia powie: „tak, zgadzam się.”
Trudna rozmowa, która przynosi ulgę
Wiem, że rozmowa o śmierci nie jest łatwa. Unikamy jej, jakby samo wypowiedzenie tych słów mogło coś przyspieszyć. Ale prawda jest inna, to że nie rozmawiamy, niczego nie zmienia. Tak jak w zakładzie pogrzebowym rozmawiamy o życiu, tak rozmowa z bliskimi o śmierci nie przynosi smutku, co najwyżej daje ulgę i spokój.
Światowy Dzień Donacji – czas odwagi
Światowy Dzień Donacji i Transplantacji obchodzony jest 26 października. To moment, w którym możemy z jednej strony podziękować dawcom i ich rodzinom za odwagę, która często rodzi się w bólu. Z drugiej strony to czas, w którym możemy podjąć ważną decyzję i uratować życie nawet kilku osobom.
Światowy dzień donacji przypada zaledwie kilka dni przed świętem Wszystkich Świętych. W najbliższych dniach odwiedzimy groby bliskich, to dobry czas by odważyć się na trudną rozmowę. Jest to również dobry czas by powiedzieć „tak” chcę, żeby część mnie mogła żyć.
Dlaczego wspieram transplantologię
Każdego dnia w mojej pracy doświadczam jak bliska jest granica między życiem a śmiercią. Spotykam ludzi, w bardzo trudnym momencie życia, ale nawet w nich można odnaleźć sens podejmując decyzję, by cząstka kogoś bliskiego mogła trwać w drugim człowieku.
Dlatego postanowiłem wesprzeć ideę transplantologii. Już w najbliższy poniedziałek (27 października) na dziedzińcu Zespołu Szkół nr 1 w Ostrzeszowie odsłonięty zostanie mural, którego mam zaszczyt być fundatorem. Dzieło przedstawia serce oraz dwie dłonie. Jest to piękny symbol przekazywania życia dalej. To nie tylko dzieło sztuki, ale i przesłanie. Przedstawia ideę życia, które trwa mimo śmierci. Mam nadzieję, że stanie się on symbolem odwagi i dojrzałości w podejmowaniu decyzji. Wierzę, że dla wielu młodych ludzi stanie się impulsem do rozmowy z rodzicami i bliskimi o tym, co naprawdę ważne.
Misja i sens mojej pracy
Na co dzień towarzyszę rodzinom w najtrudniejszych chwilach. Moja rola nie kończy się tylko na pomocy w godnym pożegnaniu. Moją misją jest uczyć odwagi w mówieniu o życiu i zachęcać do odważnych decyzji.
Każde spotkanie z osobami po stracie przypomina mi, że najcenniejsze, co możemy sobie nawzajem podarować to czas, rozmowa i miłość. Właśnie dlatego wierzę, że transplantologia choć pochodzi z bólu jest najpiękniejszym dowodów człowieczeństwa. Jest dowodem, że śmierć nie zawsze oznacza koniec, ale często staje się początkiem. Sprawia, że ktoś nadal może podziwiać wschód słońca, cieszyć się wspólnymi chwilami z rodziną, że po prostu może żyć.